×

Wyszukaj w serwisie

×

Zapisz się do Newslettera

Czerwony

Dnia 8 lipca 2012 Teatr „Magia Słów” przedstawił swój kolejny, czwarty już z kolei spektakl pt. "Czerwony".

Scenariusz opiera się na fabule filmu zamykającego trylogię "Trzech kolorów", najdojrzalszego, ostatniego filmu ze wszystkich jakie nakręcił polski reżyser - Krzysztof Kieślowski. Mimo iż sens tej sztuki bardzo trudno było ukazać w wersji teatralnej, to naszej narockiej młodzieży pod przewodnictwem Ks. Witolda Walusiaka, znów się udało.

Przedstawili w kościele parafialnym w Naroku spektakl nawiązujący do najważniejszych problemów filozoficznych. Obraz prawdziwie poruszający, głęboki i symboliczny, z wieloma drogami interpretacji.

Na samym początku młoda artystka, wprowadza wzniosłą atmosferę śpiewając piosenkę pt. One Moment In Time - Whitney Houston.

Następnie poznajemy młodą modelkę Valentine, dziewczynę wrażliwą, ciepłą i niewinną z „Wielkim Sercem”. Pewnego wieczoru potrąca jadąc samochodem błąkającego się na ulicy psa. Wystraszona i zdenerwowana odwozi go pod adres przyczepiony do jego obroży. Ale właściciel psa - emerytowany sędzia - nie chce przyjąć go do domu. Valentine bierze więc zwierzaka zawozi do weterynarza, a potem przygarnia go do siebie.

Emerytowany Sędzia to człowiek, w którego życiu nie ma już energii, miłości i światła. Pewnego dnia Valentine trafia ponownie do domu sędziego i odkrywa, że jest on zmęczonym, sfrustrowany starcem, szukającym przyjemności w podsłuchiwaniu sąsiadów i poznawaniu ich najtajniejszych, często wstydliwych tajemnic. W śród tych sąsiadów jest para młodych ludzi umawiających się na kolejna randkę, mężczyzna mający żonę i dziecko, którego łączy romans z inną kobietą, a także dorosła córka rozmawiająca z domagającą się kontaktu chorą matką.

Valentine jest początkowo oburzona postępowaniem Sędziego, jednak w miarę zacieśniania znajomości z nim bohaterka wyznaje mu swoje tajemnice: niepokój o samotnie mieszkającą matkę i o nastoletniego brata Marca, który popadł w narkomanie gdy dowiedział się, że nie jest synem swego ojca.

Pewnego dnia Sędzia składa na policji doniesienie na samego siebie, o podsłuchiwaniu rozmów telefonicznych swych sąsiadów. Pojawiają się na ten temat artykuły w prasie, co prowokuje Valentine do kolejnego spotkania z Sedzią. Tego dnia dwóch zupełnie obcych sobie ludzi wiąże dziwna więź przy kieliszku gruszkówki, przypomina o solidarności, o szacunku dla drugiego człowieka.

Więź, jaka łączy Valentine i sędziego jest pewnym rodzajem braterstwa. On - cynik i pesymista, pełen gorzkiej mądrości i szorstkiego wdzięku, ona - piękna, dobra, ufna i gotowa kochać - walczą ze sobą, ścierają się, a jednocześnie potrzebują siebie. Ona budzi go do życia, on - o dziwo - zaraża ją wiarą w miłość. Sędzia pod magicznym dotknięciem bezinteresownego uśmiechu uświadamia sobie, co w życiu jest ważne. Wie, że choć pewnych rzeczy, popełnionych w przeszłości nie da się cofnąć, to inni ludzie błędów tych powtarzać nie muszą.

Pewnego dnia przed wyjazdem do Anglii, po pokazie mody, w którym uczestniczy Valentine jako modelka, odbywa rozmowę pożegnalną z Sędzią. Dziewczyna uświadamia sobie, że działanie tego zgorzkniałego i zamkniętego w sobie mężczyzny, jest desperacką próbą zrozumienia ludzkich czynów, motywów i intencji, w tym również własnych. Sędzia wydał bowiem przed wieloma laty – z poczuciem zemsty - wyrok skazujący na człowieka, który odebrał mu ukochaną kobietę.

Jednak coś ważnego się przy tym nauczył i wyraził to w słowach: „wydałem setki wyroków, ale czy kiedykolwiek doszedłem do prawdy […] sądzenie, wydawanie wyroków, samo poczucie, że można decydować o tym, co jest prawdą a co nie …dziś myślę, że to brak skromności - Pycha!”

W trakcie spektaklu widzowie mieli okazję podziwiać inspirujący pokaz mody, kreacji które powstały dzięki inwencji twórczej kreatywnej Artystki Roksany Odziomek. „Roxita” odziedziczyła swoje zdolności m.in. po swojej mamie Marzenie Odziomek, która to po raz kolejny uszyła piękne stroje dla aktorów naszego parafialnego teatru.

Kolorystyka pięknych sukni prezentowanych przez trzy modelki miała głęboką symbolikę. Można powiedzieć, że symbolizowała cechy dusz dwóch głównych aktorów. Czerń – duchowa ciemność Sędziego, brak życiowej energii, spowodowany poczuciem bezsensu wynikającym z ciągłego sądzenia ludzkiego postępowania oraz niemożnością wybaczenia sobie popełnionych błędów. Czerwień – oddaje zaś istotę Valentine, jej energię, odwagę, współczucie i ciepło wynikające z Miłości.

Spektakl zakończony został pełną nadziei i miłości pięknie zaśpiewaną piosenką Edyty Geppert - Kocham Cię Życie.

Reżyseria: Ks. Proboszcz Witold Walusiak

Wystąpili:

Valentine, Modelka – Grażyna Halicka

Michele, Dzwięk – Krzysztof Pietruszka

Emerytowany Sędzia – Michał Krause

Fotograf, głos Męża – Jacek Halicki

Wizażystka, Matka Valentine – Marysia Halicka

Wizażystka, Dziennikarka, - Joanna Krause

Modelka, głos Córki- Joanna Troche

Modelka, głos Żony, głos Matki - Sylwia Swaczyna,

Marc – Florian Jarząb

Dziewczyna Marca – Anna Pelka

Światło - Sebastian Domagała

Śpiew – Joanna Krochmalczyk

Projektantka Mody, głos Kochanki – Roxana Odziomek

 

 

PARAFIA RZYMSKOKATOLICKA ŚW FLORIANA W NAROKU
49-120 Narok | ul. Wiejska 24 | tel. 77 464 20 10
Statystyka odwiedzin: Dziś: 83, W tym miesiącu: 2078, Wszystkich: 115810